Kulturystyka
Co to jest kulturystyka? Dzisiaj na to pytanie odpowie niemal każdy Polak, a nawet Polka. Ale przed 40 laty, kiedy miesięcznik „Sport dla wszystkich" zaczął lansować w Polsce kulturystykę, odpowiedź wcale nie była jednoznaczna. Tylko szybko rosnące rzesze czytelników tego pisma orientowały się, że jest to nowy, atrakcyjny system ćwiczeń z obciążeniem, którego celem jest wszechstronny roz¬wój masy mięśniowej, ukształtowanie atletycznej sylwetki i ogólnej sprawności fizycznej.
Jednak z drugiej strony rzesze biernych sympatyków sportu czyli tzw. kibiców, a tym bardziej jego przeciwników, kojarzyło kulturystykę z tematyką kultura-turystyka, jeszcze inni z „nadmuchiwaniem" ciała, konkursami piękności dla kobiet, narcyzmem.
Termin określający system treningu siłowego na poszczególne grupy mięśniowe został przeszczepiony na grunt polski od francuskiego culturisme i przez długie lata nie trafiał do świadomości dużej części naszego społeczeństwa. Nie było mowy o jakichkolwiek odżywkach, nie wspominając nawet o suplemenatach, tj. kreatyna, tribusul czy zma. Na pewno bardziej skuteczny byłby wówczas, pod koniec lat 50-tych, angielski termin body building czyli budowanie ciała. Taką nazwę wybrali bracia Weiderowie tworząc pod koniec lat 30-tych nowy system ćwiczeń i jednocześnie dyscyplinę sportu w Stanach Zjed-noczonych. Dzisiaj kulturystyka znana jest na całym niemal świecie, nie tylko w krajach anglojęzycznych, właśnie jako body building.
Obojętnie zresztą pod jakim by nie występowała szyldem, polska kulturystyka od początku jej narodzin nie cieszyła się uznaniem naszych ówczesnych władz sportowych, a nawet wręcz odwrotnie. Spotykała się też ze złośliwą krytyką na łamach prasy. Natomiast, jakby na przekór lansowanemu modelowi socjalistycznej kultury fizycznej, lawinowo rosła jej popularność, szczególnie wśród polskiej młodzieży. Tej młodzieży, która miała już dość tradycyjnej gimnastyki szwedzkiej, marszów jesiennych, obowiązkowego zdobywania odznak BSPO, SPO itp.
Z powyższych względów, jak również naszej przynależności do „obozu socjalistycznego", w którym dominowały „przyjaźń i przykład" z ZSRR, historia polskiej kulturystyki miała różne okresy wzlotów i upadków. Rodziła się w piwnicach i baraczkach, które ćwiczący adaptowali własnym sumptem na prymitywne salki treningowe, aby w wieku dorosłym baza do jej uprawiania dorównywała standardom europejskim i światowym.
Obecnie w Polsce kulturystykę o charakterze zdrowotno-rekreacynym dla zachowania zdrowia, sylwetki, sprawności fizycznej uprawiają setki tysięcy Polek i Polaków w różnym wieku. Znacznie węższa grupa młodych ludzi traktuje kulturystykę jako dyscyplinę sportu, w której obowiązują reguły współzawodnictwa w licznych mistrzostwach krajowych, europejskich, światowych.
Z powyższych względów sądzę, że meandry rozwoju kulturystyki w Polsce w latach 1957—1994 zainteresują wszystkich tych, którzy dzisiaj traktują ją jako swego rodzaju współczesny styl życia oraz atrakcyjny i widowiskowy sport.
Jako bezpośredni uczestnik kształtowania się historii polskiej kultury
styki od jej zarania, i to w różnorakim charakterze (zawodnika, trenera, działacza i publicysty), mam nadzieję, że udało mi się w tej książce zrelacjonować ważniejsze fakty i zdarzenia, a także sylwetki ludzi, którzy byli i są z nią związani.